FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Zaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
O pogodzie...
Autor Wiadomość
Vantess 
Vantess@jabber.org



Dołączył: 02 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 5 Marzec 2005, 17:02   O pogodzie...

Temat „O pogodzie...” był zakładany i kasowany kilka razy, teraz na nowym, lepszym (odrobina kryptoreklamy nie zaszkodzi :) ) forum powraca, w pełnej glorii i chwale odradzając się niczym feniks z popiołów. Poniżej znajdziecie post'a, który rozpoczynał ten wspaniały temat.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego „O pogodzie...”? No cóż, wiadomo jak to jest, spotka się dwoje ludzi nie mają żadnego konkretnego tematu to rozmawiają o pogodzie, że jest ładna i w ogóle, mimo, że tak naprawdę to leje jak ze świńskiego pęcherza, wiatr zacina, a śniegu jest po kolana. Uprzedzam jednak, iż nie jest to temat dla wielbicieli meteorologii. Postanowiłem go założyć ponieważ jak zauważyłem nawet w off-topicu można zejść z tematu, co niejako zakrawa według mnie na hipokryzję. Dlatego właśnie pomyślałem o takim off-off-topicu, na którym można pisać o czym kolwiek. Więc jeżeli chcecie coś napisać, a nie pasuje to do żadnego istniejącego tematu, lub z jakichś powodów uważacie otwarcie nowego tematu za zbyteczne to napiszcie to tutaj. Dodatkowo jeżeli chcecie coś dopowiedzieć do istniejącego tematu, ale umieszczenie post'a w nim byłoby czynem zdecydowanie zbyt dygresyjnym, to właśnie tutaj jest miejsce na umieszczenie waszego tekstu. Zaznaczcie tylko na początku do czego\kogo się odnosicie. Jest jeszcze kwestia „nabijania post'ów”, dlatego jezeli coś piszecie to piszcie z sensem. Teraz pobawię się w filozofa i postaram się zdefiniować pojęcie „sensownego post'a”. Otóż post o treści: „Vantess ty idioto” jest sensu pozbawiony, z racji, ze pomijając inwektywę niczego ciekawego nie wnosi. Natomiast post: „Osobiście uważam, że Vantess jest idiotą” jest już zdecydowanie bardziej na miejscu z racji, iż wyraża pewne antypatię autora. Jeżeli post dodatkowo posiada uzasadnienie: „ Osobiście uważam, że Vantess jest idiotą, ponieważ: pisze głupie posty, nieustannie przedstawia dowody swojego kretynizmu i w ogólnym rozrachunku przedstawia sobą obraz infantylnej i abberacyinej świni”, jest już postem świetnym, ponieważ z racji posiadania odpowiedniego uzasadnienia, nie tylko wyraża zdanie autora, ale również pokazuje na jakich przesłankach jest ono oparte. Dodatkowo może on skłonić do polemiki osoby zainteresowane, dzięki czemu jest szansa na zawiązanie się jakiejś ciekawej dyskusji, a forum de facto do tego właśnie służy. Więc proszę aby treści jakie chcecie przekazać były sensowne nie tylko dla was, ale również dla szerszego grona zainteresowanych. Poprawi to samopoczucie moje, oraz administratorów i moderatorów, wszelkiej maści i usposobienia. Jak mawiał Jurek Owsiak: „Róbta co chceta!”, byleby z odrobiną sensu. No to wstęp mamy już za sobą. Czas na treść właściwą.

Otóż z racji naszego członkostwa w UE, postanowiłem dać wyraz moim tendencjom patryiotyczno-separatystycznym i jak pewnie zdążyliście zauważyć przejść na rodzime znaki. Jest to swego rodzaju manifest przeciwko stale rosnącym cenom wyrobów tytoniowych. Przyznam się, iż fakt ten napawa mnie obrzydzeniem do całej europejskiej wspólnoty i sprawia iż łącze się w tej kwestii z ludźmi z pod znaku: „Uńi NIE!!!” (błąd orograficzny zamierzony). Wykaże się teraz także pewną dozą niekonsekwencji. Chodzi mi mianowicie o to, że za paczkę mojego ulubionego wyrobu pochodzenia roślinnego zmuszony jestem płacić w detalu 6,65 zł. O ileż piękniej by był, gdyby cenę podniesiono jeszcze o jeden grosz... Przypomina mi się też wypowiedź mojego kolegi, która padła po ogłoszeniu wyników referendum przesądzającego nasze dalsze losy (jest ona nasączona pewną dozą rasizmu i nacjonalizmu), a którą pozwolę sobie niniejszym przytoczyć: „Jesteś teraz prawdziwym Europejczykiem. Takim samym jak: każdy Czarnuch we Francji, każdy żółtek w Anglii i każdy Arab w Niemczech. Powiedz, jak się z tym czujesz?” Ta wypowiedź skłoniła mnie do nowego spojrzenia na Europejską wspólnotę, której mam niewątpliwy zaszczyt być członkiem.

No, ale dość o polityce, chciałem powiedzieć też słów kilka o pogodzie (czyli temat ma też jakieś głębsze uzasadnienie :) ). Nie wiem jak u was, ale tutaj jest grudzień i nie ma ani odrobiny tego białego g***a (kolega zawsze mnie pocieszał mówiąc, że przynajmniej nie jest to czarne g***o, a jest białe więc mogło być gorzej. :) ). Jest stosunkowo ciepło i wieje jak „jasna cholera”, kocham taką pogodę. Szkoda, ze nie pada, ale nie traćmy nadziei. Próbowałem w mej pamięci odnaleźć jakieś wspomnienie świąt bez śniegu, ale się nie udało. Jak mawiał Dikstra: „Memoria bywa zawodna”. Zaczynam dochodzić do wniosku, że podoba mi się efekt cieplarniany i popieram stały rozrost dziury ozonowej. Uwolnić więcej freonu do atmosfery! :) Chyba ekolodzy się odrobinę na mnie zdenerwują :) No i to by było na tyle.

P.S.
Pozwolę sobie jeszcze na takie małe faus pax i pochwale sam siebie :) Wiecie dawno nie napisałem post'a, który by mi się tak podobał. To chyba podpada pod jakiś rodzaj narcyzmu?
 
     
Hawkwood 
Elfess' Admirer


Wiek: 46
Dołączył: 04 Mar 2005
Skąd: Silverymoon
Wysłany: 6 Marzec 2005, 13:16   

Hmmm..., czy ja już gdzieś nie czytałem podobnega posta? Jakże ta zwodna pamięć czasami nas zawodzi :lol: . Vantess - szkoda, że nie można przetransportować (nieistniejących w naszej rzeczywistości) postów, które dotyczyły właśnie pogody...
 
     
Vantess 
Vantess@jabber.org



Dołączył: 02 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 6 Marzec 2005, 13:24   

Tak wielka szkoda, tyle pięknych post'ów zostało skasowanych, że aż zbiera się na płacz. W ramach pocieszenia powiem, że scatio prowadzi folder „Arka Noego” w którym przetrwała część post'ów, niektóre z nich, zostaną ponownie wklejone, np. do tego tematu.
 
     
Orkist 
Adeptus Astartes



Dołączył: 02 Mar 2005
Wysłany: 7 Marzec 2005, 10:40   

Nasze piękne post wkleimy z Arki Noego(Arki Scatia?) za jakiś czas. Co do szlugów Vantess to muszę w tym miejscu dać wyraz mojej niewysłowionej wprost radości z faktu, iż mało ludzi kupuje 100 w związku z tym gdy zwykłe kosztują już czasem 6,85 ja mogę delektować się smakiem ulubionych papierosów, jeszcze w prawie satanistycznej cenie.
Swoją drogą wszelkie pytania dotyczące rzucania palenia proszę kierować do mnie. Rzucenie palenia to jedna z najprostrzych rzeczy na świecie. Sam robiłem to 7 razy:-)
 
     
Vantess 
Vantess@jabber.org



Dołączył: 02 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 7 Marzec 2005, 11:59   

Tak rozumiem, też się zdziwiłem gdy normalne Marlboro podskoczyły do 6,85zł, ile teraz kosztują 100's? Zresztą chyba nie chcę wiedzieć.

Scatio dorzuć post'y z Arki, to zaczniemy jakiś mnormalniejszy temat niż ceny wyrobów tytoniowych :)
_________________
"There are no problems that cannot be solved with cannons"
Chief Enginerer Boris Kraus of Nuln
 
     
ankai 



Dołączył: 01 Mar 2005
Skąd: Alemure
Wysłany: 7 Marzec 2005, 22:45   

Vantess napisał/a:
...zaczniemy jakiś mnormalniejszy temat niż ceny wyrobów tytoniowych...
Jezus/Maria, Vantess? Co Ci sie dzieje? Taka autocenzura? Czy ty aby nie chory serdenko? Zawsze myslalem, ze dyskusje o fajach to sens istnienia. ;) (vide Twoj avek)
A tak w ogole panowie, nie uwazacie, ze wklejanie "Arki Noego" tutaj to troche jak odgrzewane kluchy? Dyskusja musi byc zywa, musi sie rozwijac... Ja bym proponowal "Arke" w nowy topic (ad acta) a tu snuc szerokie niczym nie skrepowane dyskusje, dygresje i dywagacje...
_________________
Kuba był najlepszym z nas... [*]
 
     
Orkist 
Adeptus Astartes



Dołączył: 02 Mar 2005
Wysłany: 8 Marzec 2005, 10:14   

Problem polega na tym Ankai, że tamta dyskusja, choć była bardzo żywa, została w sposób nader brutalny przerwana. Vantess tęskni po prostu po niej i mierzi go ciągłe narzekanie na politykę antynikotynową Unii Europejskiej. Miło bybyło wrócić do tamtych wzniosłych tematów, sytuacji geopolitycznej itd. Niejako w zastępstwie podrzucam kilka ciekawych tematów do bierzącej dyskusji, bo fajki to wbrew pozorom nie cały sens istnienia:
-Co myślicie o decyzji prezydenta o nie występowaniu przed sejmową komisją śledczą?
-Czy J. Oleksy rzeczywiście ma powiązania z branżą paliwową?
-Czy Żagiel rzeczywiście napędza polską gospodarkę?
-Czy rysownicy potrzebują scenarzystów?
-Czy scenarzyści rzeczywiścei potrzebują rysowników?
-I, co najważniejsze, co dzisiaj dają w telewizji?
Ukłon ważniaku:-)

P.S. Vantess'ie, ciesz się tym co masz. Narazie 100 są w detalu o 20 groszy tańsze od zwykłych fajek.
 
     
Vantess 
Vantess@jabber.org



Dołączył: 02 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 8 Marzec 2005, 12:42   jshit?

W zasadzie masz rację Ankai, dość już rozdrapywania starych ran, czas spojrzeć w przyszłość i wyjść jej naprzeciw. Co do części pytań zadanych przez ciebie Orkist, to niestety nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć, ostatnio, bardzo rzadko mam okazję spoglądać na srebrny ekranik i nie mam pojęcia co się dzieje w naszym pięknym nadwiślańskim kraju. Sam jednak zdam wam pytanie. Ostatnimi czasy zauważyłem inwazję kultury skośnej, nie chodzi już o samą mangę, czy anime, pojawiają się takie rzeczy jak jRock, jRPG, oraz inne podobne wymysły. Powiedzcie panowie co sądzicie o tym rozprzestrzenianiu się dalekowschodnich rozrywek.

P.S.
Ankai, dyskusje o papierosach nie są sensem życia, choć palenie to już inna sprawa :)
_________________
"There are no problems that cannot be solved with cannons"
Chief Enginerer Boris Kraus of Nuln
 
     
ankai 



Dołączył: 01 Mar 2005
Skąd: Alemure
Wysłany: 8 Marzec 2005, 15:41   

Ech, Orkist, Orkist - widze, ze przesadzilem ze zgryzliwoscia. Tylko Vantess ja przelknal. Na pytania polityczne nie udziele odpowiedzi: 1.) z zasady ;) , 2.) tak jak Vantes nie ogladam pudelka ostatnio ("Telewizja klamie!!!").
Co do "rozrywek dalekowschodnich", to mysle, ze masz racje, Vantess. Aczkolwiek - jak sam zauwazasz - te tzw. "dalekowschodnie" to "J", czyli japonskie. Japonski pop (japaneese pop)/rock/techno, itp. Budzi to we mnie sprzeciw, ale wlasnie ze wzgledu na zawezanie pola widzenia takiego przecietnego Europejczyka, ktoremu juz potem wszystko kojarzy sie z manga.
A co z kolebka cywilizacji - Chinami (5 wielkich narodow)? A co z Korea, ktora zaczalem ostatnio niezwykle cenic ze wzgledu na pewna animacje? Co z Tajlandia, ktora rowniez cenie, nie mniej niz Wietnam za zupki "Vifon"? :) A Tybet, Mongolia, Birma, Syjam...
Z drugiej strony popieram zainteresowanie innymi, pozaeuropejskimi kregami kulturowymi. W koncu jest to droga do wzajemnego poznania i zrozumienia.
-------------------------
Jeszcze jedno - tak sobie teraz pomyslalem, ze Japonia - najbogatsze, a na pewno najnowoczesniejsze panstwo regionu - jest jednoczesnie jednym z 3 pokonanych w II Wojnie Swiatowej panstw Osi! Japonia przegrala wojne, przetrwala 2 bomby atomowe i jak wyglada obecnie jej porownianie ekonomiczne z Chinami (ChRL)? Paradoks historii?
_________________
Kuba był najlepszym z nas... [*]
 
     
Vantess 
Vantess@jabber.org



Dołączył: 02 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 8 Marzec 2005, 16:20   

Wysoce liberalne poglądy jak na człowieka, który chciał organizować konwent o nazwie „Agnamon” :)
Zaś co do tej kulturalnej ekspansji, to nie niepokoi mnie sam fakt, iż istnieje zainteresowanie tym co wywodzi się z dalekiego wschodu. Wydaje mi się jednak, że czasami zaczyna się to przeradzać w postępowanie typu: „jest cool bo z Japonii”, a nie dlatego, że po prostu dana rzecz (komiks, film, cokolwiek) jest dobra.
Jeżeli natomias chodzi o aktualny stan ekonomiczny Japonii, to czy myślisz, że kilka kolejnych zrzutów typu „Little boy” jeszcze poprawi ich koniunkturę? :twisted:
_________________
"There are no problems that cannot be solved with cannons"
Chief Enginerer Boris Kraus of Nuln
 
     
Orkist 
Adeptus Astartes



Dołączył: 02 Mar 2005
Wysłany: 10 Marzec 2005, 16:51   

Panowie, ja także mogę być czasem zgryźliwy prawda?:-)
Jeśli chodzi o Japonię, to tak, przegrali wojnę, tak samo ja Niemcy, ale co z tego. W Niemczech zawitał plan Marshala, nachapali się na wojnie ile się tylko dało i teraz mogą sobie nas pouczać i pociskać głodne kawałki o dobrobycie.
Kraj Kwitnącej Wiśni podziwiam za rewolucje meigi (nie wiem czy to się tak pisze), kiedy to cesarz wysłał swoich najmądrzejszych ludzi na cały świat i kazał im podglądać najlepsze rozwiązania innych w praktyce. Przyjechali z powrotem a cesarz wprowadził najlepsze światowe pomysły w życie na własnym podwórku(może powinno być podworcu:-). Według mnie kapitalny pomysł.
Co do Wietnamu i zupek "Vifon" to chciałbym zauważyć że produkuje się je gdzieś pod Radomiem(wiem, bo są ostanio moją podstawą pożywnego śniadania:-)
Chiny. Hmmm... Ostatnio mają zamiar przegłosować ustawę antysecesyjną, która dała by im podstawy prawne żeby zaatakować Taiwan. Pewno nie zaatakują ale atmosferę to może podgrzać. W ramach wolnego wybory nie zaopatruję się w herbatę sprowadzaną z Chin. Może to się wydawać śmieszne ale wprowadziłem osobiste embargo za łąmanie praw człowieka w tym kraju.
Jeśli chodzi o zalew "kultury" japońskiej to mnie trochę przeraża to że nie są to przecież oryginalne japońskie pomysły tylko skośne rozumienie pomysłów europejskich. Oglądałem ostatnio film pt. "Kubuś Puchatek i Hefalumpy". Przecież tego się nie da oglądać na trzeźwo! Film, jak się okazało na końcu, był zrobiony przez skośnych za pieniądze Disneya. Zabójcza mieszanka. Obrzydliwe było to przemielenie motywów czysto europejskich(A.A. Milne był, o ile mnie pamięć nie myli rodowitym Anglikiem) przez szatkownicę postrzegania ich przez ludzi nie mających z nią nic wspólnego.
Japończycy są straszliwie podatni na wpływy europejskie, zwłaszcza młodsi. Każda szanująca się kapela metalow chce nagrać płytę live w Tokio, najpopularniejszom tam kapelą kilka lat temu został Vader. Nie wiem, nie znam japończyków, nigdzy nie wnikałem w tematy ich mentalności ale wydaje mi się że za jakiś czas mogą zatracić swoją własną tożsamość na rzecz ogólnoświatowej, kulturowej papki. I nie dotyczy to niestety tylko ich. Wszyscy jesteśmy zagrożeni, już nawet nie przez McDonaldyzację ile przez Unifikację świata.
 
     
Vantess 
Vantess@jabber.org



Dołączył: 02 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Marzec 2005, 20:05   

100's są teraz po 7,00 zł w detalu, w sklepie tytoniowym można je dostać po 6,60 zł, słowem tragedia, a dalej będzie niestety jeszcze gorzej, no ale to była taka dygresja, która powstała na gruncie osobistej rozpaczy :)

Zaś co do zatracenia się kultury japońskiej, to wydaje mi się, że to działa na tej zasadzie, iż my przyjmujemy papkę w wersji pseudo-orientalnej, oni zaś w wersji pseudo-europejskiej, w rezultacie wszyscy jesteśmy zaśmieceni syfem, który łykamy ponieważ wydaje się być inny niż ten nasz rodzimy. Oczywiście jest to jedynie mój skromny pogląd, nie poparty jakimi kolwiek badaniami, lub inną ekspertyzą :)
_________________
"There are no problems that cannot be solved with cannons"
Chief Enginerer Boris Kraus of Nuln
 
     
Hawkwood 
Elfess' Admirer


Wiek: 46
Dołączył: 04 Mar 2005
Skąd: Silverymoon
Wysłany: 11 Marzec 2005, 17:36   

Nie palę obrzydliwych petów. Skutki ulegania temu zgubnemu nałogowi zaprezentowali szanowni panowie, którzy puścili z dymem to i owo :lol: . Kiedyś paliłem fajkę z wrzośca. Używałem irlandzkiego tytoniu z dodatkiem suszonych jabłek, ale w końcu dałem sobie (i dobrze) z tym świństwem spokój. To był taki maleńki głosik wołającego na puszczy w stronę nałogowców :wink: .
 
     
ankai 



Dołączył: 01 Mar 2005
Skąd: Alemure
Wysłany: 11 Marzec 2005, 21:37   

Panowie, czy tutaj kazdy post musi sie zaczynac od aktualnych notowan kursu fajow na rynku wewnetrznym? :) Co to jest - "nowa swiecka tradycja"? :D
_________________
Kuba był najlepszym z nas... [*]
 
     
Orkist 
Adeptus Astartes



Dołączył: 02 Mar 2005
Wysłany: 12 Marzec 2005, 00:39   

Jak przeczytałem powyższego posta Vantess'a to się załamałem.
Osobliwy humor sytuacyjny emanujący z komentarza o aktualnej cenie 100, co prawda rozśmieszył mnie do łez ale w ogólnym rozrachunku zawiodłem się na Tobie. No jak tak można. To ja tu się produkuję na temat, którym w sumie Ty zarzuciłeś, a Ty komentujesz to ceną fajek. Ja rozumiem, nerwy, rozgoryczenie, niczym nieuzasadniony, głęboko skrywany żal...
Ale jak mogłeś pomyśleć że jestem aż takim nałogowcem żę aktualna cena 100 w detalu jest dla mnie ważniejsza niż konstruktywna dyskusja.
Co do palenia to zgadzam się z Hawkwood'em "palenie szkodzi Tobie i Twojemu otoczeniu". Proponuję rzucać Vantess. Nic prostrzego, sam robiłem to 7 razy:-)
Ale "nowa świecka tradycja" w proponowanej formie to coś czego jeszcze przynajmniej na tym forum nie było.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template xabbBlue v 0.1 modified by Nasedo
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13